Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yankee Candle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yankee Candle. Pokaż wszystkie posty

13:12

Wedding day..

Wedding day..
Hej.. Dzisiaj koniec weekendu, a ja nie wiem kiedy mi minęła sobota o piątku nie wspominając. Szybko leci ten szalony czas. 

Szybciej niż mi się wydawało. Pamiętam jakby zabawa sylwestrowa była wczoraj, a to już kolejny miesiąc. 

Ten post nie będzie czysta marudą, ale pierwszym postem o tematyce ślubnej. Tak jak obiecałam.
Czas leci, zaraz będzie lato, po lecie zima, po zimie kolejne lato i piękny dla nas czas. 

Wczoraj postanowiliśmy zając się organizacja naszego dnia. 
Jednak delikatnie mówiąc oferty zespołów jakie widzieliśmy wołają o pomstę do nieba, ale rzecz jasna są gusta i guściki. 
Zdecydowanie szukaliśmy młodych ludzi, z pomysłem, talentem i przede wszystkim nie fałszujących ;) 
Hmm dla nas to jest podstawa czy to tak wiele? Po wczorajszych poszukiwaniach stwierdziliśmy, że chyba tak. 

Kolejne decyzje zapadły i stwierdzam, ze czas do naszego wesela będzie idealnym treningiem, mającym na celu organizacje sobie czasu, tak żeby wystarczyło go na wszystko w tym na odpoczynek również.

 Zaproszenia, zespół, ksiądz, fotograf, kamerzysta, sukienka, kwiaty, garnitur i wiele innych spraw do załatwienia, który w tym roku będą nam towarzyszyły na co dzień. 
Fotografa możemy odhaczyć, zaproszenia mniej więcej wiemy jakie chcemy, sukienki projekt rodzi się w głowie, a reszta pozostaje pod jednym, wielkim znakiem zapytania. 
Dla mnie przygotowania do ślubu są czasem radości, zbliżającego się nowego rozdziału, ale również przeplecionego relaksu, bo przecież na wszystko trzeba naleźć czas, a zmęczeni Państwo Młodzi raczej nie będą atrakcyjny w swoim dniu. 

Dzięki sklepowi online  e-candlelove.pl postanowiłam zaproponować Wam zapach dnia ślubu.


Wedding Day od marki Yanke Candle to zdecydowany faworyt na dzień naszego ślubu. 
Jeżeli znalazłabym perfumy o takim zapachu to towarzyszyłyby mi niczym rodzina i przyjaciele w tym, że ważnym dla nas dniu. 

Delikatne róże, które zostały wkomponowane w stos emocji, wzruszeń i adrenaliny jak podczas najważniejszego meczu dla piłkarza. Zapach delikatny, ale mający w sobie to nieopisane,,coś" co sprawia, że nie nudzi się i staje się faworytem. Myślę, że jest to idealny zapach do salonu, w którym będą gromadzić się goście przed ślubną ceremonią. Fantastyczny zapach mający w sobie przede wszystkim ogrom klasy i elegancji. 

Planowanie ślubu jest ogromnym wyzwaniem, nie tylko ze względu na wiele spraw jakie trzeba zorganizować, ale również dla młodych, którzy podczas wybierania zaproszeń czy kwiatów musza trzymać nerwy na wodzy i starać się, aby za wszelką cenę do ślubu jednak doszło ;)

Buziaki dla przyszłych małżonków, ale i dla tych, którzy w najbliższym sezonie weselnym będą sie weselić:)

Zapraszam na swojego INSTAGRAMA!! ;*

11:12

Czyżby zbliżała się wiosna?

Czyżby zbliżała się wiosna?
Witam Szanownych czytelników:)
Czy Wy również wyczuwacie w powietrzu wiosnę, która małymi krokami się do nas zbliża?
 Dla mnie chyba nie długo skończy się era grubej, ciężkiej, zimowej kurtki. Dzisiaj było pięknie mimo wiatru, który rozwiewał włosy było wręcz idealnie jak na wiosenne przejawy.

Bardzo lubię wiosnę. Jest to czas, w którym wszystko budzi się do życia, co sprawia, że mam więcej energii, chęci do działania i wewnętrznego zapału. Zobaczymy jak będzie w tym roku.
Dla mnie wiosna to również szał zapachów i to nie tylko tych, których używam wychodząc rano do pracy, ale przede wszystkim tych, które roznoszą się po moim mieszkaniu.

Zdecydowanie zapachy otulające jesienno zimowe zostają zamienione na świeże, kwiatowe i adekwatne do pogody za oknem. Wspólnie ze sklepem internetowym www.e-candlelove.pl chciałabym przedstawić Wam moich wiosennych faworytów, którzy królują w moim M.


Pierwszy z nich to wosk Yanekee Candle Verbena- zapach idealny. Połączenie słodkości i zaakceptowane przyjemnym kwaśnym zapachem, który idealnie mi odpowiada. Odkąd posiadam ten zapach to mam ochote mieć ogromne donice przed domem z verbena ale pod warunkiem, że będzie pachniało jak ten Wosk. Myślę ze verbena od Yankee Candle nadaje się w zupełności na duze powierzchnie, ale na małych również sie odnajdzie. Zapach lata o każdej porze roku można mieć dzieki e-candlelove.pl  


Kolejny z nich to wosk od Yaknkee Candle Madagascan Orchid jest to delikatny, przyjemny zapach, subtelne połączenie białej orchidei z kropla eleganckich perfum najwyższej jakości. Wosk od marki Yankee Candle idealnie nadaje się na duże powierzchnie a jego intensywność zagości w każdym zakamarku naszego domu. Zapach idealnie będzie pasował do wiosennego lub letniego klimatu. Takie przyjemności zapewnia nam sklep internetowy e-candlelove.pl


Yankee Candle Pink Hibiscus to kolejny zapach wprowadzający wiosnę. Różowy hibiskus swoją delikatnością zawładnie nie jednym kwiatowym maniakiem. Subtelny, ale jednocześnie wyrazisty Pink Hibiscus od marki Yankee Candle zdecydowanie kojarzy mi się z magicznym miejscem gdzie woń różowych kwiatów wprawia w nas w lepsze samopoczucie i chwilę relaksu. Wosk Yankee Candle Pink Hibiscus bardzo dobrze wpasuje się zarówno w małe ja i duże powierzchnie w zależności od ilości użytego wosku. Pink Hibiscus dostępny jest w asortymencie sklepu internetowego e-candlelove.pl


Ostatni z nich to czerwone róże kocham i uwielbiam. Tak pachnie True Rose. Prawdziwym bukietem z czerwonych, miesistych roz, ktore idealnie wygladaja jako bukiet slubny. Bardzo przypadl mi do gustu ten zapach zwlaszcza podczas przygotowan ślubnych dodatkowo podkrecaja atmosferę. Yankee Candle True Rose zdecydowanie stał się moim faworytem w czasie przygotowań ślubnych dzięki candlelove.pl


A tak poza zapachami.. Jeżeli lubicie kwiaty, które dług bedą zdobiły Wasze mieszkanie to polecam Wam goździki z Biedronki, ale tylko zakupione w czwartek ze względu na świeżą dostawę. Moje już trzymają się tydzień i ani śladu zwędnięcia;)

Wpadajcie na mojego INSTAGRAMA 

08:49

Męski akcent na kobiecym blogu..

Męski akcent na kobiecym blogu..
Oooo Dzień dobry.. 
Przy niedzieli ciężka głowa, ale na szczęście imprezka urodzinowa się udała. Wszyscy zadowoleni, a prezent jaki dostałam był trafiony w 10!!

Ten tydzień zapowiada się intensywnie. Plany są ogromne zobaczymy jak z wykonaniem. Dotyczą one zarówno bloga jak i mojej pracy zawodowej. Zobaczymy jak to wyjdzie.

Mój blog jest o sprawach dziewczeńskich;) Kosmetyki, dodatki i bibeloty to świat kobiet, ale nie do końca. Mi towarzyszy w tym Szanowny Pan Narzeczony, z którego zdaniem bardzo się liczę i biorę pod uwagę każdą sugestię.

Dzisiejszy post postanowiłam poświęcić zapachom do samochodu, które dzięki online shop
e-candlelove.pl możemy wozić w swoim samochodzie i cieszyć się ciekawym umilaczem podróży.


Pierwszy z nich to Black Cherry, czyli czarne wiśnia. Zapach wakacyjny, przyjemny i delikatny. Należy do tych neutralnych, które nie są za specjalnie damskie, ani męskie. Zdecydowanie przypadną do gustu obu płciom. Idealne połączenie zapachów Yankee Candle i podróży samochodem, czyli coś co lubię najbardziej. Black Cherry jest dość intensywny, jakby skrzynki z wiśniami były na siedzeniu z tyłu. Dostępny jest w sklepie internetowym e-candlelove.pl nie tylko o zapachu czarnych wiśni do koloru do wyboru.


Drugi z nich to czarny kokos, czyli Black Coconut od marki Yankee Candle. Zapach zdecydowanie dla miłośniczek kokosa. Delikatny, słodki, ale jednocześnie przyjemny i subtelny. Kojarzy mi się z egzotycznymi wakacjami, na których kokosy są w zasięgu ręki. Nadaje się na długie podróże małe i duże, ponieważ nie będzie nam przeszkadzał. Zapach samochodowy Black Coconut dostępny jest na stronie sklepu internetowego e-candlelove.pl



PRZYPOMINAM!!!



Aby wziąć udział w konkursie warunkiem koniecznym jest:

! udostępnienie zdjęcia konkursowego na Instagramie, a także

oznaczenie go hasztagami #agulecgadulec i #e_candlelove

! zaobserwowanie profili na Instagramie @agulecgadulec i @e_candlelove

Oczywiście jest konkurs jest i nagroda, którą sponsoruje sklep internetowy Candlelove.pl

Konkurs trwa od 01.02. do 13.02.2017r. ogłoszenie wyników nastąpi 14.02.2017r. 

Jeżeli macie ochotę możecie również zaobserwować nasze konta (agulecgadulec i e_candlelove),
aby wiedzieć na bieżąco co się u nas dzieje i co nowego organizujemy:)

Zapraszam serdecznie rozsyłajcie informacje do przyjaciół i znajomych





Samotnym może uda się zrobić prezent samu sobie,
a zakochanym obdarzyć drugą połówkę<3 <3 <3







12:31

Smak i zapach dawnych lat..

Smak i zapach dawnych lat..
Cześć.
Dzisiaj niedziela. Dzień spędziłam na domowym spa, czyli zmianie hybrydy i wieczornym relaksie w wannie. Tak mnie dzisiaj natknęło na myślenie. O życiu, o przyszłości, o ślubie, o tym ile pracy nam pozostało kiedy to wszystko zaplanujemy i zrealizujemy. 

Tak mnie zebrało na wspomnienia i refleksje i tak się zastanawiałam, że my to teraz mamy niby stresowe życie, dużo spraw na głowie, praca, dom, rodzina, szef, który ciągle coś wymaga, brak czasu na cokolwiek i wokół zakupowy szał. Wszystko dostępne bez kolejek z czasów PRL'u, bez kombinacji, bez specjalnego wysiłku. Wszystko na wyciągnięcie ręki. Jednak wydaje mi się, że tamte czasy miały inny klimat. Klimaty PRL'u to nie mój czas, ale jak słyszę opowiadania babci, mamy to zdecydowanie nie mam na co narzekać. 

Dzisiaj podczas kolacji zastanowiło i zaintrygowało to kwestia chleba. Nie wiem w sumie dlaczego, ale jakąś taka mam refleksję. Zazwyczaj chleb czy bułki ogólnie pieczywo spożywamy codziennie. Białe, żytnie, z ziarnem teraz w dobie szału na życie fit jest ich mnóstwo rodzai. Do koloru do wyboru. Część z tego pieczywa to głęboko mrożone produkty, które w supermarketach są zazwyczaj tylko pieczone i ,,robione" na chrupiące, świeże i same cudowności. I tu się z tym nie zgodzę, bo dla mnie świeże pieczywo to przede wszystkim piekarz, który przygotuje ciasto a potem wrzuci je do chlebowego pieca i ta oto powstanie chleb. Jednak teraz o taki coraz trudniej. Wiele osób dlatego też rezygnuje z tego zacnego pieczywa i dlatego dzisiaj przychodzę do Was z dobrym rozwiązaniem. 

Każdy z nas pamięta zapach pieczywa. Tego prawdziwego z wiejskiej piekarni. Osobiście pamiętam doskonale, kiedy od zawsze letnie wieczory kończyły się wyprawą do piekarni, zakupem świeżych bułek, chleba oczywiście w drodze powrotnej połowa gorących dobroci znikała w zastraszającym tempie. Teraz nie mam takiej typowej piekarni obok, ale za to dzięki uprzejmości e-Candlelove.pl mogę powrócić do dzieciństwa. Mowa tu o wosku marki Kringle Candle a dokładniej o Fresh Baked Bread.


Dla mnie jest to zdecydowanie zapach dzieciństwa. Chleb i bułki prosto z wiejskiej piekarni, które przynosiła mama ze sklepu, a skrzypiący mróz pod jej butami dodatkowo podkreślał zapach pieczywa. Fresh Baked Bread idealnie przywołuje obraz każdych odwiedzin w piekarni mimo chłodu, deszczu czy prażącego słońca, Uważam, że zapach ze swoją intensywnością idealnie będzie się nadawał do kuchni, aby podkreślić klimat pieczenia czy gotowania. Sklep internetowy 
e-Candlelove.pl jest jest dla mnie miejscem, gdzie odnajdę zapachy o których już dawno zapomniałam.

A w roli przypomnienia!!


Aby wziąć udział w konkursie warunkiem koniecznym jest:

! udostępnienie zdjęcia konkursowego na Instagramie, a także

oznaczenie go hasztagami #agulecgadulec i #e_candlelove

! zaobserwowanie profili na Instagramie @agulecgadulec i @e_candlelove

Oczywiście jest konkurs jest i nagroda, którą sponsoruje sklep internetowy Candlelove.pl

Konkurs trwa od 01.02. do 13.02.2017r. ogłoszenie wyników nastąpi 14.02.2017r. 

Jeżeli macie ochotę możecie również zaobserwować nasze konta (agulecgadulec i e_candlelove),
aby wiedzieć na bieżąco co się u nas dzieje i co nowego organizujemy:)

Zapraszam serdecznie rozsyłajcie informacje do przyjaciół i znajomych




Samotnym może uda się zrobić prezent samu sobie,
a zakochanym obdarzyć drugą połówkę <3 <3 <3






11:44

Sobotnie rytuały..

Sobotnie rytuały..
No hej. 
Dzisiaj sobota. A u mnie tak jak co sobotę jest szał sprzątania mieszkanka. W ciągu dnia ucięłam sobie drzemkę więc podejrzewam, że w nocy będę markowac;) 

Zawsze w sobotę mam taki rytuał, że sprzątam mieszkanie po całym tygodniu. Zazwyczaj nie mam czasu na dokładne picowanie swoich czterech kątów aż tak dokładnie jak w sobotę.
Chyba jest to jedna z rzeczy która mnie relaksuje, a kiedy widzę efekty swojej pracy mam ogromna satysfakcję, że mimo zmęczenia wszystko błyszczy.

Zazwyczaj po zakończonym sprzątaniu lubię zapalić sobie wosk, świecę lub sampler i oddać się chwili relaksu. Przeważnie są to zapachy świeże, ,,czyste" orzeźwiające.
Dzisiaj było podobnie. Zapach po skończonej pracy również się pojawił o nutach jakie najbardziej lubię, jednak nastąpiła mała zmiana formy zapachu, ale marka została w dalszym ciągu taka sama - Yankee Candle.
Po zakończeniu sprzątania wisienką na torcie były pałeczki zapachowe Yankee Candle Clean Cotton ze sklepu internetowego e-Candlelove.pl 


W skład takiego zestawu wchodzą drewniane patyczki jest ich 12 i mają na celu ,,wyciągniecie" zapachu z pięknej butelki zdobionej motylem.

Właśnie butelka. Dla mnie jest cudna. Grube szkło co wygląda bardzo elegancko i gustownie. Jest ona o pojemności 88 ml, co wystarczy do 8 tygodni.


Buteleczkę zdobi złoty korek z eleganckim zapachem YANKEE CANDLE.



Co do zapachu.  Zapach bardzo przyjemny. Dominującą nutą jest delikatna bawełna, którą akcentuje trawa cytrynowa, idealnie podkreśla świeżość czystej bawełny. Zdecydowanie wpasuje się w każde mieszkanie. Myślę, że z pewnością woń Clean Cotton idealnie odnajdzie się na średniej powierzchni. Marka Yankee Candle bardzo trafiła z tym zapachem.


 Dzisiaj kiedy zakończyłam sprzątanie i otworzyłam swój nowy nabytek poczułam się jak w laboratorium czystości. Idealnie podkręca czystość w pomieszczeniu. Yankee Candle Clean Cotton dostępny jest w sklepie internetowym e-Candlelove.pl. Sądzę, że na pewno znajdą się osoby, którym przypadnie do gustu taka forma zapachu.

Polecam. Spróbujcie. Na stronie znajdziecie również inne zapachy, które zapewne również skradną serce. 


Przypomnienie!!




Aby wziąć udział w konkursie warunkiem koniecznym jest:

! udostępnienie zdjęcia konkursowego na Instagramie, a także

oznaczenie go hasztagami #agulecgadulec i #e_candlelove

! zaobserwowanie profili na Instagramie @agulecgadulec i @e_candlelove

Oczywiście jest konkurs jest i nagroda, którą sponsoruje sklep internetowy Candlelove.pl

Konkurs trwa od 01.02. do 13.02.2017r. ogłoszenie wyników nastąpi 14.02.2017r. 

Jeżeli macie ochotę możecie również zaobserwować nasze konta (agulecgadulec i e_candlelove),
aby wiedzieć na bieżąco co się u nas dzieje i co nowego organizujemy:)

Zapraszam serdecznie rozsyłajcie informacje do przyjaciół i znajomych



Samotnym może uda się zrobić prezent samu sobie,
a zakochanym obdarzyć drugą połówkę<3 <3 <3




21:23

Rozdaniowo i walentynkowo..

Rozdaniowo i walentynkowo..
Hajj:)

Dzisiaj na moim blogu coś nowego, coś co mam nadzieje się jeszcze powtórzy.

Zawsze zastanawiałam się jak działa siła internetu. Rozpowszechnianie informacji w zastraszającym tempie sprawia, że mamy je z pierwszej ręki. Mam nadzieję, że i tym razem tak będzie. 
A mianowicie przychodzę do Was z moim pierwszym rozdaniem. 
W związku ze zbliżającymi się ze świętem zakochanych, a jednocześnie moimi kolejnymi urodzinami (tak mam urodziny 14 lutego i jestem zakochana po uszy <3 ) mam dla Was rozdanie.



Aby wziąć udział w konkursie warunkiem koniecznym jest:

! udostępnienie zdjęcia konkursowego, a także

oznaczenie go hasztagami #agulecgadulec i #e_candlelove


Oczywiście jest konkurs jest i nagroda, którą sponsoruje sklep internetowy Candlelove.pl

Konkurs trwa od 01.02. do 13.02.2017r. ogłoszenie wyników nastąpi 14.02.2017r. 

Jeżeli macie ochotę możecie również zaobserwować nasze konta (agulecgadulec i e_candlelove),
aby wiedzieć na bieżąco co się u nas dzieje i co nowego organizujemy:)

Zapraszam serdecznie rozsyłajcie informacje do przyjaciół i znajomych. 


Samotnym może  uda się zrobić prezent samu sobie,
a zakochanym obdarzyć drugą połówkę<3 <3 <3

10:54

Sama słodycz.

Sama słodycz.
Hej. 

Dzisiaj miałam ochotę na podzielenie się z Wami moją nowością. Jak już wiecie jestem maniaczką zapachów pod każdą postacią. Woski, samplery świece małe i duże to to co wprawia mnie w świetny nastrój, lepsze samopoczucie i większe chęci do działania. 
Moja kolekcja rośnie z chwili na chwilę, ale ciężko się opanować kiedy jest tyle zapachów, których jeszcze nie znam, o których nie wiem, które znienawidzę albo pokocham. 
Tak na prawdę wydaje mi się, że to już jest choroba, ale pacjent nie zgadza się na leczenie;) 

Moją nowością dzięki uprzejmości sklepu internetowego Candlelove.pl jest marka Goose Greck, a dokładniej Duza swieca Goose Creek Candle  Blue Rasperry Cupcke, która opanowała moje cztery kąty opisując ją mogę stwierdzić, że jest to świeca, która idealnie oddaje klimat przygotowywania biszkoptowych babeczek, których zapach waniliowo malinowego kremu roznosi się po całej okolicy.


Uważam ze jest to zapach bardzo intensywny i zdecydowanie nadaje się na duże powierzchnie. Według mnie świece Goose Creek idealnie wypełnia każdy zakątek naszego mieszkania dzięki dwom knotom myślę ze zapach ma podwójną sile. Sprawdźcie sami jak to działa. Szeroki wybór Goose Creek zapewnia nam sklepi internetowy Candlelove.


Świeca wystarczy na standardowe 110 h, czyli ogrom radości i przyjemności.
Polecam Wam odpalić tą świecę w swoim mieszkaniu, a gwarantuję, że wasze kubki smakowe oszaleją, a dotychczasowe życie na diecie przestanie mieć znaczenie.

UWAGA!!

Ze świeczkowych nowości w moim domku to tyle, ale mam dla Was niespodziankę. Już jutro szczegóły na blogu i Instagramie. 

Wszystkie opinie i zdjęcia są moją własnością.

11:53

Dla miłośników ognia..

Dla miłośników ognia..
Hej:) Za oknem pogoda zdecydowanie jesienna. Szaro, deszczowo i zimno. Chyba nie ma co liczyć na złotą polską jesień, a jedynym rozwiązaniem będzie przygotowanie zimowych kurtek, czapek szalików i rękawiczek o ciepłych butach nie zapominając. Coraz niższa temperatura nie sprzyja spacerom, dlatego warto umilić sobie czas spędzony w domu w inny sposób. 

U mnie najlepiej sprawdza się mieszkanie wypełnione palonym, ulubionym zapachem. Jest ich ogromna ilość na rynku. Każdy znajdzie coś dla siebie od słodkich przypominających dzieciństwo po takie, po które sięgamy bliżej świąt Bożego Narodzenia czy Wielkanocy. Ogrom sklepów stacjonarnych, wysp w centrach handlowych, a także sklepów internetowych czy aukcji przyczynia się do coraz większego niezdecydowania nad zapachem, który ma to coś i chcemy być w jego posiadaniu. 
Decydując się na przygodę z woskiem najlepiej byłoby zasięgnąć kilku informacji, które pomogą nam w ich użyciu i wyborze. Posiadanie kominka to połowa sukcesu, ale druga połowa jest znacznie trudniejsza. Dla mnie jest to kilka małych, ale ciężkich kroków, które w efekcie końcowym dostarczają ogrom radości. Za pierwszy uważam sprecyzowanie nut zapachowych, jakie nas interesują. Łatwiej będzie znaleźć ten zapach, który obdarzymy zaufaniem i wpuścimy go do swojego mieszkania na znacznie dłużej niż jedno odpalenie. Drugim krokiem po odnalezieniu odpowiedniego zapachu jest odnalezienie wśród wielu ofert tej, która najkorzystniejsza. Polecam Wam porównanie cen i wybranie tej właściwej. Ostatnimi pozostaje zakup wosku, samplera czy też świecy. W przypadku wosku umieszczamy go w misie kominka, odpalamy podgrzewacz i cieszymy się z unoszącego się zapachu. 
Byłam szczęśliwą posiadaczką wosków Yankee Candle, z których byłam zadowolona mniej lub bardziej w zależności od zapachu. Najbardziej lubię zapachy świeże, słodkie, tajemnicze, męskie, z nutą kwaśnych owoców i kojarzące się z poszczególnymi sytuacjami z mojego życia. Tak już mam. Rzadko zwracam uwagę na nazwę. Czasami mówi ona zupełnie coś innego niż zapach. Jak co roku, Yaknee Candle produkuje nową linię zapachów utożsamiając je z daną porą roku czy okazją. Tym razem jest identyczne. Ewidentnie postawili na zapachy kojarzące się z domowym ciepłem, słodkością oraz nuty przypominające nam o zimnie za oknem i świętach, które zbliżają się małymi kroczkami. Dzięki uprzejmości www.e-candlelove.pl  mam okazję testować zapachy najnowszej linii Yankee Candle Q4 Hollyday Party.


W skład nowej linii wchodzą cztery zapachy:  Macaron Treats, Festive Cocktail, Star Anise & Orange,  All Is Bright. Zapachy jak dla mnie nie są do siebie podobne. Każdy z nich ma w sobie coś innego co kusi do jego nabycia niż poprzednik. Każdy wyjątkowy. Przyjrzyjmy się im bliżej, by odnaleźć coś ,,to coś". 

Macaron Treats Zapach zdecydowanie utożsamiony z nazwą. Paryski przysmak. Dla łasuchów
i smakoszy słodyczy nawet tych na diecie. Piękne zestawienie malutkich ciasteczek i połączenia kremu waniliowo -migdałowego. Przypomina mi zapach wyjmowanego ciasta z piekarnika, ciepłego, słodkiego z dodatkiem ogromnej niecierpliwości, kiedy będzie zimne i gotowe do spożycia. Nuty cukru, wanilii i migdałów wchodzących w skład paryskich makaroników zdecydowanie wyczuwalny. Pierwszy mój sampler w mojej kolekcji i mam nadzieję, że przekonam się do takiej formy. Sampler dostępny w zaskakującej cenie 9,35 zł. Znajdziecie go w sklepie e-candlelove.pl 


Festive Coctail Zapach słodki, kojarzący się z ciepłym grzańcem z wina z dodatkiem soku malinowego albo zapachem gorącej herbaty z dodatkiem żurawiny, cytrusów, wanilii i czerwonej porzeczki. Zdecydowanie wyczuwalne zapachy cytrusowe, ale nie nachalne. Uzupełnieniem zapachu są gałązki sosny obok znajdujące się w pobliżu. Dla mnie będzie idealny przy pierwszych opadach śniegu z kubkiem gorącej herbaty i kapciach na stopach. Wosk dostępny w mega promocji, jak na nową kolekcję 7,65 zł. Dostępne w sklepie e-candlelove.pl 

Star Anise & Orange Zapach bardzo specyficzny. Nie każdemu będzie odpowiadał. Dla zwolenników soczystych pomarańcz i mandarynek, intensywnych goździków i anyżu, piżma sandałowego i wanilii. Zdecydowanie dla osób, które preferują korzenne zapachy. Nie są to moje ulubione, ale na pewno wosk znajdzie swój odpowiedni czas na użycie. Wszak gusta się z zmieniają, także warto mieć w swojej kolekcji coś, co się nam nie podoba na obecną chwilę, bo przy zmianie upodobań będzie jak znalazł. W sklepie e-candlelove.pl znajdziecie w cenie 7,65 zł.


Ostatni z kolekcji Yankee Candle Q4 jest All Is Bright. Szczerze wyrażając swoją opinię mogę zdecydowanie stwierdzić, że przepadłam. Zapach kojarzący się z nastrojową muzyką, otulającym zapachem i romantyczną atmosferą. Delikatny zapach gorzkiego grejpfruta, słodkiej pomarańczy, kwaśnej porzeczki i piżma, które nie drażni naszego nosa. Zapach idealny na romantyczny wieczór przy świecach i pysznej kolacji. Sprawdzi się również do panującej za oknem jesiennej aury za oknem, koca i dobrej książki. Zarówno woski, samplety jak i świece All Is Bright dostępne są w sklepie e-candlelove.pl

Na stronie sklepu Candle Love znajduje się nie tylko woski, samplry, pilary i różnej wielkości świece marki Yankee Candle, ale również akcesoria , pałeczki i kulki zapachowe, a także zapachy samochodowe. Zapach Pink Sands osobiście kojarzy mi się z zapacchem lata, radością wolnego czasu, wakacjami i wyjazdem nad ciepłe morze w czasie urlpu. Idealny do kobiecego samochodu, ale męskiego również kiedy kobieta jest częstym pasażerem:) Zapach Pink Sands znajdziecie w sklepie Candle Love.  


Niespodzianką dla Was jest fakt, iż z okazji otwarcia sklepu internetowego Candle Love do końca miesiąca jest -15% na cały asortyment sklepu. Jest to bardzo atrakcyjna promocja, mimo tego, że ceny regularne nie są również wygórowane. Korzystajcie do końca miesiąca bo na prawdę warto. Ze swojej strony mogę zapewnić Was o przemiłej obsłudze i kontakcie z klientem ze strony sprzedawcy. Przesyłki dostarczane są błyskawicznie, zabezpieczone w odpowiedni sposób, żeby naszym wybrańcom nie stała się krzywda. Gorąco polecam!

Wszelkie opinie dotyczące zapachów, cen czy opinii sklepu są moje. Nie są narzucane przez producenta czy dystrybutora. 

Wszystkie zdjęcia są moją własnością. Zakaz kopiowania. 

Jeżeli po długiej lekturze i wraz z kończącą się herbatą dotarłaś/eś do końca tego wpisu to pozostaw coś po sobie i daj znać czy informacje zawarte na blogu są dla Ciebie przydatne. 

06:13

Moja przygoda z paleniem..

Moja przygoda z paleniem..
Witajcie:) Jesień za oknem na maksa.. Ostatni tydzień to szaro buro i ponuro. Dzisiaj jakieś słońce widzę za oknem czy mi się wydaje? Jak pogoda u Was? My mamy takiego pecha z Panem Narzeczonym, że jak jest w miarę pogoda to on w pracy. No cóż zrobić życie to nie bajka:) 
Osobiście nie przepadam za jesienią. Deszcz, wiatr i cała ta aura pogodowa strasznie mnie męczy
i budzi mojego wewnętrznego leniwca, który wstaje z letniego snu. Lubię tą złotą, suchą i słoneczną kiedy można wybrać się na spacer czy pojechać na jakąś mini wycieczkę. My tak lubimy czasami odpalić samochód i jechać przed siebie. Zwłaszcza przez takie wioseczki, gdzie jest ogródek koło domu, okiennice, podwórkowy folwark i ten wiejski klimat. Chciałoby się wtedy mieć co drugi, malutki domeczek z ładnym otoczeniem z dużym podwórkiem, blisko lasu i nie za daleko od miasta. Kto marzy ten dąży do spełnienia marzeń. Jesień dla mnie to nie tylko liście, deszcz, plucha i ogromne wiatrzysko co łamie parasole. Jest to dla mnie czas takiego domowego ciepła i czas spędzony pod kocem z kubkiem gorącej herbaty, a także palącego się kominka obok. Niestety, kominka nie posiadamy jako takiego, ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Musimy zadowolić się kominkiem na woski. UWIELBIAM!! Odkąd pierwszy raz odpaliłam kominek z woskiem, a w moim mieszkaniu rozniósł się zapach to przepadłam. Gdyby nie fakt, że muszę jechać do innego miasta po zakup wosków mój portfel płakałby jeszcze bardziej. Tak wiem, mogłabym zamówić, ale jaka to przyjemność? Nie można postać 40 min przy wyspie w centrum handlowym, rokoszować się co lepszym zapachem a za plecami słyszeć oddech sfrustrowanego męża, który wybrał sobie jeden zapach 15 zapachów temu i nie rozumie, dlaczego ja tam tak stoję i wybieram przecież one wszystkie są już teraz takie same. Moja przygoda rozpoczęła się od kadzidełek, których teraz zdecydowanie palę mniej, czyli w ogóle. Stały się dla mnie męczące, duszące i krótkotrwałe. Mimo ich niskiej ceny wolę zainwestować w woski. 
Pierwsze woski jakie kupiłam były to woski z Yankee Candle. Piękne zapachy, każdy wyjątkowy. Zużyłam ich kilka sztuk i przy każdej wyrzucanej foli ból mojego serca znacznie się nasilał. Stało się to moją obsesją. Woski palę zdecydowanie w dni kiedy pogoda za oknem nie rozpieszcza. Nie lubię marnotrawić ich, gdy za oknem jest piękna pogoda czy skwar i pootwierane wszystkie okna. Wolę ten zapach trzymać zdecydowanie tylko dla siebie. Palę je w kominku. Mimo, że posiadam dwa zdecydowanie wolę kominek niski o dużej i głębokiej powierzchni na wosk. Takiego poszukuję - bezskutecznie. 

Pierwsze palenie wosków w kominku zakupionym nad morzem na jakimś straganie we Władysławowie. Mam do niego ogromny sentyment i dużą ilość związanych z nim wspomnień. Jest wysoki i zazwyczaj wkładałam tam dwie świczki postawione na sobie. Oczywiście ta pierwsza od dołu jest wypalona. Zamiarem było, aby płomień świeczki był troszkę wyżej. 


Zapachy Yankee Candle to:
  • Sweet apple, Mindnight jasmine, French lavender, Lemon lavender, Shea butter, Cranberry pea, Cchampaca blossom. 


  • Tak jak styl ubierania się zmienia tak jak i gusta i zapachy. Dzisiaj wolę zdecydowanie zapachy męskie, świeże, słodkie i mające to ,,coś" co tak ciężko zawsze opisać słowami. 
Obecnie swoje woski palę w kominku, który kupiłam.. w sumie sama nie wiem gdzie.. Wpadł mi
w ręce i jest zalążkiem tego, którego poszukuje, a gdyby jeszcze miał większą misę na wosk to bym go pokochała jeszcze bardziej. 


Aktualnie skończyłam już wszystkie zapachy z Yankee Candle, ale pewno do nich wrócę. Obecnie testuję i poszukuję zapachów z firmy Kringle Candle, która również skradła moje serce. 


Jestem posiadaczką kilku zapachów: Fresh air, Watercolors, Slate, Grey, Midnight, Spellbound.


Zaczynając od pierwszego zapachu jaki nabyłam jest to Grey. Kupując go po zachwytach na yt ja również przepadłam. Nie wiem ma on coś w sobie takiego zmysłowego, kuszącego i może to i głupie ale wzbudza takie poczucie bezpieczeństwa. Być może wydawać się Wam może to i dziwne, ale na mnie tak działa. Jest to moje drugie opakowanie, które powoli zaczyna świecić pustką. Uwielbiam go. Polecam wszystkim miłośnikom męskich zapachów. Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo przypomina męskie perfumy Cuba. Zdecydowany ulubieniec.


Delikatny zapach kwiatów owoców, trochę wanilii i pudrowości. Lubiany przeze mnie i obecnie wykończony do cna. Mimo, że nie przepadam za zapachem wanilii i pudru to tu mi absolutnie nie przeszkadzało. Jest to spowodowane mieszanką owocowo kwiatową, która przełamuje zapachy męczące mój nos. Polecam w 100% ;)


Jak tak pachnie księżyc to może być moją poduszką. Zapach zmysłowy, tajemniczy i mający w sobie wiele zagadek. Znajdziemy tu troszkę męskiego zapachu i ciemnego lasu, który jest oświetlany przez pełnię księżyca. Polecam na zimowe wieczory, aby przypominał nam o ciepłych, letnich nocach:)


Zapach silny, intensywny, kolejny z nutą nie chłopca a mężczyzny:) Co ja mam z tymi męskimi zapachami? :) Mówcie co chcecie, ale jest to mój ulubiony z najulubieńszych. Kojarzy mi się nie z zapachem deszczy po ziemi tak jak piszą o nim w internetach, a z zadbanym facetem, używającym perfum, które powalają nie tylko panią sekretarkę. Hah jak to zabrzmiało:) Męskość w stu procentach. Jest to zapach wosku, na który bez zawahania zdecydowałabym się na zakup w formie świecy. 


Akwarelki, akwarelki.. Zapach wywołujący na mojej buzi uśmiech i wspomnienia miniętego lata. Słodki jednocześnie delikatnie kwaśny. Kojarzący się z czymś dobrym, wesołym. Zdecydowanie polepszy nam humor w zimny, deszczowy dzień. Jeżeli miałabym polecić zapach osobie, która rozpoczyna przygodę z woskami Kringle Candle byłby to własnie ten. Nienachalny i delikatny.


No tak. Kto z nas nie lubi świeżego powietrza? Takiego zaraz po deszczu? Chyba każdy:) Jednak dla mnie jest to idealny zapach jaki sobie odpalam przy sobocie, kiedy mieszkanie lśni a na suszarce wisi pranie i nie po to aby zabić zapach detergentów, których używaliśmy do sprzątania łazienki, ale po to by podkreślić właśnie ten nieskazitelny porządek.  Jest to zapach mojego idealnego miejsca, świeżości i poukładanej przestrzeni. Bardzo lubię, gdy czuć go w całym mieszkaniu. Polecam, bo nawet jeśli nie posprzątacie to przy tym zapachu uznacie, że jest jak w laboratorium:)


Kochani.. to już koniec mojej kolekcji. Nie jest ona za wielka, ale staram się gromadzić zapachy, które lubię, kojarzą mi się z czymś dobrym, fajnym i przywołują najróżniejsze wspomnienia. 
Ważną kwestią jest fakt, że przydatnym produktem przy wyborze wosków czy jakichkolwiek zapachów jest wąchanie mielonej kawy. Pomoże nam to zdecydowanie w wyłapaniu zapachów jakie są dla nas przyjemne i nie będą drażniły ani nosa ani duszy:)

Wszystkie opinie zawarte w tym poście są moje. Nie są sponsorowane i narzucone przez producenta. 

Jeżeli znalazłaś/eś się przy tym zdaniu to oznacza, że chyba nie jest to pusty słowotok. Teraz wstań
i wybierz się na zakup wosku, by umilił Ci Twój dzień i przypominał o moim poście:)
Pozdawiam Aga:))



Copyright © 2016 agulecgadulec , Blogger